sobota, 18 maja 2013

wizyta w teatrze

nie wiem, o czym to będzie, nie czytałam recenzji, ale kojarzę to nazwisko... prawda, że pysznie? och, lubimy bywanie! a bywa, że nie...
jesteśmy na miejscu; możemy iść schodami na prawo i na lewo, gdyż zajmujemy miejsca centralne; wolno nam. makijaż iście sceniczny - czy aby puder się nie osypał? - z drobnego maku nasze sny. 
masz może chusteczkę?
w antrakcie znowuż pewnie tramwaj rozetnie lato, rozgarniając znienacka dwie poły kurzu: w całej hałaśliwej okazałości odwiezie tych, których święte oburzenie oderwało od miękkich, czerwonych siedzeń.
należy docenić kunszt aktorski, fakt, lecz jak zwykle się nitka narracji urwała i widzisz, w tych nowych spektaklach tak jest - bez pointy, wszystko trzeba zrobić samodzielnie, wszystko sobie dograć i dośpiewać.
udanego wieczoru, dobrej nocy!

- pani jest artystką...?
- (śmiech) tak - w teatrze życia codziennego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz